IMGP1565

Żabie życie

Ta książka zainteresowała jeszcze przed Świętami, gdy w Księgarni poszukiwałam kilku małych prezencików. Nie kupiłam jej jednak, bo stwierdziłam, że mamy w tym stylu „Ulicę Czereśniową” i zaplanowany „Rok w lesie”. Potem znalazłam tą książkę w Bibliotece. I…całe szczęście, że ją pożyczyłam!

A gdy już ją miałyśmy myśli różne mnie dopadały. Pierwsze z nią minuty były bardzo ciekawe. Potem wydawało mi się, że książka szybko się Malutkiej znudzi, bo jednak w porównaniu do już wspomnianych tu pozycji jest dość monotematyczna.

I nagle dotarłyśmy do strony z instrukcją – jak zrobić żabę z papieru. Oderwałyśmy się chwilę od czytania, a Malutka z tatą zabrała się do dzieła. Tata składał, Ona dzielnie kibicowała.

Znów mogliśmy wrócić do lektury. A po chwili…gra planszowa. Super!

Polega ona na wyścigu do mety – jak wiele tradycyjnych, prostych planszówek. Jednak po drodze trzeba zaliczyć realizację kilku żabich zadań, które bardzo Malutkiej przypadły do gustu. Są to zadania w stylu „skocz 4 razy jak żaba”, „pomachaj lewą ręką”, „stań na prawej nodze jak czapla” – zatem poziom dla dwulatka idealny!

To był nasz pierwszy raz z tego rodzaju planszówką. Miałam nawet problem ze znalezieniem na szybko jakiejś kostki do gry i musiałam zrobić jedną z drewnianego klocka.

Książka urzekła więc nas efektami specjalnymi. Fantastyczna sprawa w książce dla Małego Szkraba. Mogłyśmy się też z niej dowiedzieć, jak bardzo zmienia się rosnąca żaba (i nie tylko tego).

Już zaczynam polowanie na pozostałe książki z tej serii i ciekawa jestem, czy też są tak urozmaicone. Polecam!

Wpis idealnie wpisuje się w lutowy temat projektu Mały Przyrodnik – „Zielono mi”

maly przyrodnik.jpg

A ze względu na atrakcyjną dla najmłodszych planszówkę zgłaszam książkę i grę do projektu Grajmy :-).

grajmy+logo(1)

 

grazwierzęta

Previous Post

Next Post

Polub nas!

Jeśli chcesz być na bieżąco z nowościami na blogu – kliknij LUBIĘ TO!