IMGP4434

Domowa cukiernia

Owoce, odrobina czekolady, pestki i orzeszki wszelakie oraz małe ozdobne cukiereczki to lista składników na nasze ostatnie prace plastyczne i kolację przygotowywaną dla Taty. Pomysł na domową cukiernię spodobał się Malutkiej tak bardzo, że co drugi dzień upomina się o robienie „lizaków”. Innego pomysłu na nazwanie naszych produktów nie miałam. 🙂

Do zabawy wykorzystałyśmy:

  • truskawki,
  • winogrona w dwóch kolorach,
  • jabłka,
  • banany,
  • mandarynki,
  • płatki migdałowe,
  • pestki dyni,
  • wiórki kokosowe,
  • cukierkowe motylki, kuleczki, kreseczki,
  • 3 kawałki białej i gorzkiej czekolady,
  • wykałaczki (opcja dla dzieci starszych lub przy niezwykle czujnym nadzorze rodzica), do zastąpienia słomkami lub paluszkami.

Czekoladę rozpuściłam na parze w dówch miseczkch, by służyła nam za klej lub farbę.

Początkowo nadziewałam Malutkiej kawałeczek owoca na patyczek i maczałam w czekoladzie (bo była jeszcze ciepła). Ona zaś obsypywała go ozdobami. Po chwili jednak podłapała, że może wszystko robić sama i ja już nie miałam wiele do powiedzenia. 🙂 Malutka znalazła swoje sposoby na posypywanie, smarowanie i malowanie kawałków owoców, a nawet całych szaszłyków. Nie obyło się również bez próbowania i smakowania. Okazało się, że najpyszniejsze ze wszystkiego są płatki migdałów. Co chwila słyszlałam „mmm”. 🙂

Wiele owoców trafiło do buzi, ale jeszcze przed ozdobieniem. Później chyba Malutkiej było żal, bo ozdobionych nie zjadała. Za to Tata po powrocie z pracy był zachwycony.

czekoladamalowanieowoce

Previous Post

Next Post

Polub nas!

Jeśli chcesz być na bieżąco z nowościami na blogu – kliknij LUBIĘ TO!